Po sezonie 1962/63 drużyna Aktivist Brieske, która zaliczyła spadek z DDR – Oberliga, została dołączona do nowo powstałego klubu SC Cottbus. Drużyna należała wówczas w DDR – Liga, dywizji północnej, do czołowych ekip. Do awansu jednak to nie wystarczyło.
31. Stycznia 1966 powstał związek sportowy „Betriebssport-Gemeinschaft” pod patronatem Braunkohle-Kraftwerks Jänschwalde. SC Cottbus zostało przemianowane na Energie Cottbus.
7. lipca 1973, po golu Klausa Stabacha, publiczność oszalała. Oto remis 1:1 przeciwko Stralsund pozwoliło na awans do Oberligi. Od tego momentu drastycznie wzrastała liczba widzów na stadionei w Cottbus. Liczba 10 000 widzów była normalnością. Niestety, mimo licznej publiczności nie udało się wygrać żadnego z 13 meczów na własnym stadionie. Cały sezon zakończył ówczesny beniaminek na miejscu 14, co było równoznaczne ze spadkiem.
Lecz już po roku spędzonym w 2. Lidze Energie Cottbus wróciło do Ober-Ligi. Początkowo nie było jednak tak pięknie. Po pierwszych pięciu meczach z 3 kontami na koncie nikt nie liczył na awans. Ale podczas ostatnich 3 spotkań wszyscy byli świadkami rewelacyjnego nadrabiania. Po zwycięstwie przeciwko Schwerin nastąpiło legendarne zwycięstwo przeciwko 1. FC Union Berlin, zakończone wynikiem 5:1. 21 czerwca przybyło 12.000 kibiców na stadion, by oglądać mecz przeciwko Wismut Gera. Lothar „Lotte” Schulz, który został wprowadzony na ostatnie pół godziny strzelił dwie bramki i został bohaterem dnia. W ostatniej kolecje Energie Cottbus pauzowało. Wszyscy kibice gromadzili się jednak przy radioodbiornikach, gdzie odbywała się transmisja z meczu Wismut Gera przeciwko Chemi Leipzig. Remis dawał awans drużynie z Lausitz'u. Tak też się stało
Do 1981 musieli się kibice Energie znowu zadowolić się DDR-Liga-Kost. Jednak ponownie po falstarcie w Oberlidze nie udało się utrzymać, mimo zwyżki formy po przerwie zimowej. Mimo wszystko odniesiono mały sukces. W ćwierćfinale FDGB – Vereinspokal(puchar) doszło do spotkania Energie Cottbus - HFC Chemie Halle. Na 20 centymetrowej warstwie śniegu mogło się Cottbus cieszyć ze zwycięstwa 2:1 po dogrywce, głownie dzięki nadzwyczajnej formie bramkarza – legendy Andreasa Wendt'a . W półfinale jednak przegrali 1:4 przeciwko Dynamie Drezno.
Sezon później pod przewodnictwem trenera Guntera Guttmanna wylądowało Energie Cottbus nawet na miejscu spadkowym do ligi okręgowej. Póżniej jednak odwróciło się wszystko o 180 stopni. Pod opieką nowego trenera Fritz'a Bohla. Zaraz w pierwszym meczu pokonała drużyna Bohla usadowioną wówczas na pierwszym miejscu Unię Berlin 4:1. Mimo dobrych wyników awans udał się dopiero w 1986. Podczas decydującego spotkania przeciwko Neubrandenburg przed 11 000 kibiców wygrało Cottbus 4:0
W sezonie 1986/87 wszystko zostało rozstrzygnięte dopiero podczas ostatniego spotkania. Ponad 1000 widzów towarzyszyło swojej drużynie podczas meczu ze Stalą Brandenburg. Mimo zwycięstwa 1:0 nie udało się utrzymać, gdyż w innym meczu tej samej kolejki Stal Riesa zremisowała, wykorzystując przyjacielską pomoc, z FC Lok Leipzig 1:1 i lepszym bilansem bramek zajęła wyższą pozycję niż Cottbus.
Po spadku udało się utrzymać drużynę i dodatkowo ją wzmocnić. Bez problemu dokonano awansu i wreszcie, za piątym podejściem, udało się utrzymać w Oberlidze. Przede wszystkim dzięki wspaniałej publiczności, której bali się wszyscy przeciwnicy.
W sezonie 1989/1990 nie przegrano żadnego meczu na własnym boisku, a liczba kibiców, którzy przybywali na mecze, starczyła na zajęcie 3. miejsca pod tym względem zaraz po Dreźnie i Rostocku. 7. miejsce w lidze zapewniło natomiast pierwszy start w międzynarodowym turnieju, skąd wyeliminowano świeżo upieczonych zwycięzców Pucharu Ligi, zawodników Keiserslautern. Dobra passa nie była jednak kontynuowana. Podczas gdy inne drużyny szły w kierunku 1. i 2. Bundesligi, Cottbus zostało w 3 lidze.
Prawie wszyscy zawodnicy z Cottbus szukali sobie nowych drużyn nawet w najniższych ligach. Tylko Jens Melzig i Jörg Schwanke, z Drezna i Bochum, dokonali awansu do 1. Bundesligi. Przed całkowitym załamaniem w drużynie uchronili Cottbus wychowankowie klubu, którzy wrócili z BFC Dynamo. Sezonie 1991/1992 Energie zakończyło na 3 miejscu w NOFV-Oberliga Mitte. Rok później sukces został powtórzony. Z ponad 100 strzelonych bramek było Cottbus najlepiej atakującą drużyną Niemiec.
Kolejny sezon zakończyło Energie na miejscu 2. Dzięki temu mogło przystąpić do baraży o 2. Bundesligę. Niestety, wszystkie mecze z przeciwnikami z Zwickau i Brandenburgi, zostały przegrane.
Na początek nowo powstającej Regionaliga zatrudniła drużyna z Cottbus Eduarda Geyera, najsukcesywniejszego trenera NRD.
Pierwszy rok w Lidze Regionalnej był dla Energie Cottbus ciężki. Różnica między postawą na wyjeździe, gdzie do 31. kolejki nie utracono żadnego punktu, a meczami u siebie, gdzie liczba zwycięstw wynosiła 5, spowodowała 7 miejsce w tabeli.
Po pierwszym zwycięstwie w Landespokal w 1995 pojawiła się ekipa z Lausitz'u po raz pierwszy w Pucharze DFB. Niestety, szybko odpadli po porażce 1:2 przeciwko SV Meppen.
Po jesieni 1995 rozpoczęła się seria zwycięstw Energie. Po zwycięstwie 0:1 przeciwko Dreźnie rozpoczęła się niesamowita seria. Cottbus nie przegrało 57 meczów pod rząd. Dopiero 11. maja 1997 pokonane zostało przez Dynamo. Mimo tego zostało Energie mistrzem Ligi Regionalnej w sezonie 1996/1997.
Jeszcze bardziej spektakularne sukcesy przyszły w Pucharze DFB. Jako druga amatorska drużyna i pierwsza ze wschodu, awansowało Cottbus do finału pucharu Niemiec, który odbył się na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Po zwycięstwach nad Wolfsburgiem, Stuttgartem, Dusiburgiem, St. Pauli awansowało Cottbus do półfinału, gdzie ograło Karlsruher SC 3:0. Mimo porażki w finale ze Stuttgartem Energie zachowało twarz, ponieważ właściwie już zostało ukoronowane.
Mistrzostwo w Lidze Regionalnej nie starczyło do awansu do 2. Bundesligi. Najpierw trzeba było się wykazać w barażach, gdzie przyszło spotkać się z Hannoverem. Na wyjeździe, przed 55.000 kibiców, 0:0. U siebie, przed 20.000, przy wyniku 1:1 pokazali piłkarze z Lausitz ducha walki i po golach Detlefa Irrganga na 3:1 awansowali do 2. BL.
Mimo początkowych trudności związanych z opuszczającymi klub zawodnikami udało się w pierwszym sezonie w 2. Bundeslidze uzyskać 8. miejsce.
Sezon 1998/1999 na pewno pozostanie w pamięci kibiców FCE. Po kontuzjach podstawowych graczy przyszło Cottbus walczyć o utrzymanie. Jeszcze 3 mecze przed końcem sezonu znajdowało się Energie na miejscu spadkowym. Wszystko zakończyło się jednak dobrze dzięki serii trzech zwycięstw.
Zupełnie inaczej było rok później. Osiągając 2. miejsce wywalczyło Energie awans do Bundesligi. Zaliczając porządny start, 3 zwycięstwa z bilansem 9:0 bramek, było FCE największym zaskoczeniem sezonu. Forma była jednak nierówna i będąc raz na wozie, raz pod wozem, ostatecznie udało się osiągnąć upragniony awans.
Na jedną kolejkę przed końcem zajmowało Energie miejsce 3 i o punkt wyprzedzało Monschengladbach. W ostatnim meczu przyszło się zmierzyć z drugoligowym mistrzem, FC. Koln. W 2 dni zostały wyprzedane wszystkie bilety. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 po bramkach Detlefa Irrganga i Vasile'a Miriuty.
Ekipa z Cottbus odpadła w sezonie 1999/2000 w 1/8 Pucharu DFB.
Nienajlepszy start zaliczyło Cottbus w Bundeslidze. Pierwsze trzy mecze, zero punktów i -8 bramek. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać. Przede wszystkim dzięki doskonałej dyspozycji na swoim boisku, skąd jako przegrani wyszły takie ekipy jak Schalke, Hertha, Bayern. |
|
|
|  29.08.2010 13:30
Schüco-Arena
2:1 |
| |
|  13.09.2010 20:15
Stadion der Freundschaft
-:- | | |
|