TuS Koblenz - FC Energie Cottbus 0:2 
Pierwsze dziesięc minut meczu nie zapowiadały zbyt emocjonującej partii na stadionie w Koblenz. Żadna ze stron nie potrafiła dojść do dogodnej sytuacji bramkowej, o samej bramce nie wspominając.
Po kwadransie obraz gry zaczął się powoli zmieniać i w zasadzie powinno być już nawet 1:0 dla Cottbus. Po pięknym podaniu Sorensena w pole karne piłka trafia pod nogi Bitroffa. Niemiec znalazł się między obroną, a bramkarzem, jednak nie był w dogodnej sytuacji strzeleckiej i zdecydował się zagrać do Radu. Rumun trafił do siatki z około 7 metrów, ale sędzia dopatrzył się spalonego i niesłusznie nie uznał bramki.
Niewykorzystana sytuacja dodała skrzydeł Energie Cottbus, które coraz częściej atakowało przeciwnika. Tak jak w 13. minucie, gdy Jula w wyśmienitej sytuacji przestrzelił bramkę z 14 metrów. Ten sam zawodnik postanowił się jednak zrewanżować dwie minuty później. Ze środka pola do Rumuna zagrał Jiayi Shao, a Emil Jula na piętnastym metrze delikatnie przerzucił piłkę nad rzucającym mu się pod nogi bramkarzem.
W kolejnych minutach to Energie Cottbus było stroną aktywniejszą. Łużyczanie co chwilę kąsali przeciwnika, ale razili przy tym fatalną nieskutecznością. W brodę może sobie pluć przede wszystkim Sergiu Radu. Szybką i długą piłką do Juli rozpoczął kontrę Shao. Strzelec pierwszej piłki zagrał do swojego kolegi z ataku, ale kopnięcie Radu trudno nawet nazwać strzałem.
Chwilę później Energie miało kolejną szansę. Emil Jula przerzucił piłkę nad ostatnim obrońcą i zmierzał w stronę bramki, z której wybiegł już bramkarz, zmuszając w ten sposób Rumuna do nieprecyzyjnego strzału. Ledwie minutę później przepięknym strzałem z ponad 30 metrów popisał się Angelov, ale keeper gospodarzy zdołał wybronić strzał.
Koblenz nie potrafiło sprostać Energie w pierwszej połowie. Gospodarze grali fatalnie w obronie, a do tego mieli spore problemy z organizacją ataków, o których bezradności najlepiej świadczą dziesiątki niecelnych i całkowicie niegroźnych strzałów z dystansu. Ich pierwsza i jedyna w tej połowie szansa na strzelenie gola miała miejsce dopiero w 45. minucie.
Drugą połowę meczu Energie rozpoczęło od... strzelenia kolejnej bramki. Zaledwie kilka sekund po pierwszym gwizdku w tej części gry do piłki dopadł Shao. Chińczyk uderzył z 26 metrów. Strzał ten nie powinien sprawić problemów bramkarzowi Koblenz, lecz piłka jakimś cudem wpadła do siatki i już od 46. minuty było 2:0 dla Energie.
Druga bramka na gospodarzy podziałała jak płachta na byka i Koblenz było coraz aktywniejsze. Gospodarze musieli bowiem wziąć się do roboty, jeśli myśleli o zdobyczy punktowej w tym meczu. Energie Cottbus, jakby trochę czekając na reakcję przeciwnika, przystopowało tempo, nie dochodząc do wielu klarownych sytuacji podbramkowych. Z drugiej zaś strony i ataki Koblenz nie były jakoś specjalnie groźne.
Najbardziej aktywnym zawodnikiem Koblenz w tej części gry był Kuqi, który próbował kilkoma strzałami pokonać Tremmela. Jego próby wpisywały się jednak doskonale w całkowity obraz słabo grającego tego dnia Koblenz. Najlepszą szansę gospodarze mieli w 86. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Kuqiego, który z 15. metra uderzył z całej siły. Szczęśliwie dla Cottbus piłka leciała prosto w Tremmela, który zdołał ją wypiąstkować.
W drugiej połowie piłkarze obu drużyn zaostrzyli grę. W efekcie czego przebieg meczu był "szarpany". Potwierdzeniem tego mogą być aż 4 zółte kartki pokazane w przeciągu tych 45 minut.
Piłkarze Energie Cottbus pokazali przeciwko TuS, jak bardzo im zależy, by zrewanżować się kibicom za fatalny występ przeciwko Furthowi. Z pewnością mogą być z siebie zadowoleni, gdyż w pełni zasłużenie wywieźli 3 punkty z Koblenz.
TuS: Yelldell - Lense(46. Everson), Mavric, Wiblishauser, Ndjeng - Skeraj, Hartmann, Melinho, Stieber(74. Musculus) - S. Kuqi, N. Kuqi(46. Murati)
FCE: Tremmel - Bittroff, Mitreski, Burca, Dum - Shao, Angelov, Kurth(81. Roger), Sörensen - Jula(89. Petersen), Radu(79. Kweuke)
dnia 28. sierpień 2009 19:49 [11]
| |

dnia 28. sierpień 2009 19:55
Dobra relacja! Po takim meczu jest co pisac! Brawo NOD, Brawo FCE! 

dnia 28. sierpień 2009 19:56
No pisałem dziś na bieżąco podczas meczu co widziałem, to się trochę nazbierało... 

dnia 28. sierpień 2009 19:58
FCE     ! I zobaczcie jak jest trochę gry ile radości przynosi !!! FCE   

dnia 28. sierpień 2009 20:12
No gry było aż za duzo nie było tego wykopywanie piłki byle od siebie, niezłe klepki, szybkie akcje. Zastanawiałem sie tylko czy Koblenz taki słaby czy FCE miało taki dzień...

dnia 28. sierpień 2009 20:15
Myślę że taki słaby , za tydzień sprawdzian bo St.Pauli gra przyzwoitą piłkę razem z Union nie zmienia to faktu że z tyłu na zero i że Brzenska pałzował tylko jeden mecz a szkoda

dnia 28. sierpień 2009 20:19
Stoper nie za tydzień, lecz za dwa 
A co do meczu? Mnie to nie obchodzi, czy TuS było tak słabe, czy my tak dobrzy. Cieszę się przede wszystkim z tego, że Cottbus grało wreszcie piłkę, której nie trzeba było się wstydzić.
Czy tak będzie i w przyszłości? Sprawdzimy już przeciwko Karlsruhe.

dnia 28. sierpień 2009 20:26
Cała prawda 14.09.09 0 20.15 ty to czuwasz nad wszystkim  tak jak powiedziałem wcześniej TROCHĘ GRY i ile radości przynosi Może będzie i w przyszłości jak trenerek po rozum poszedł do głowy , na naukę nigdy nie jest zapóżno ! lecz ja bym był ostrożny .......... karuzela dopiero się zaczyna 

dnia 29. sierpień 2009 00:21
o k*** sukces nie stoper? sorry SENSACJA! haha
Administrator: Jeszcze jeden taki komentarz i blok!

dnia 29. sierpień 2009 09:45
No to po co ten człowiek mnie prowokuje? Po co ten tekst typy ciekawie czy wiesz jak wygląda Shao, dalej nie będę rozwijał. To, że to Twój dobry koleś to nie znaczy, że...
Ja tylko zwróciłem uwagę na tekst:
"jak zremisujemy to będzie sukces, jak wygramy sensacja".
Dlatego mnie to rozsmieszyło, bo kto normalny pisze, że Koblenz pokona lub zremisuje z FCE?

dnia 29. sierpień 2009 11:11
Po co Ciebie prowokuje? Przepraszam, ale ile Ty masz lat? 12? Czy fakt, że ktoś ironicznie się do Ciebie zwraca musi powodować, że go zaraz atakujesz? Nie potrafisz powstrzymać swoich emocji i normalnie, kulturalnie porozmawiać? Te trzy komentarze, które byłem zmuszony usunąć to naprawdę była przesada.
Wasza dyskusja na temat meczu przeciwko Koblenz ogólnie była napięta, ale mieściła się w pewnych granicach smaku. Niestety, Ty przekroczyłaś pewne normy i musiałem zainterweniować, bo zostawiając sprawę samą sobie, pozwoliłbym na dojście do wzajemnego obrażania się. A tego tutaj chcę uniknąć. To nie jest onet!
Tyle w temacie, który dla mnie jest zamknięty.
Zapraszam do dalszej owocnej dyskusji.

dnia 29. sierpień 2009 14:26
Pozwolę sobie przytoczyć komentarz jednego z kibiców FCE przed meczem barażowym z dnia 26 maj 2009 , myślę że się nie obrazi ...... no to bilecik już mam,no i po stadionie pobiegałem świetni ludzie w Cottbus,nie to co w Polsce WIR LIBEN COTTBUS,JAWOHL,żadnego klubu, nawet Dziewczyny ,tak nie pokochalem jak FCE,szczerze od serca,pozdrawiam i do czwartku na DER Freundschaft ..... i oto w tym chodzi że nie ważne jak długo jest się fanem FCE , liczy się jakość nie długość i to a żeby nie przekładać prawdy która jest czasami bolesna i nie wszyscy się z nią zgadzają tylko a żeby być fanem na dobre i na złe w tym przypadku FCE. Nie ważne jest to że ktoś został pół roku temu, rok czy wczoraj kibicem ważne to że coraz nas wiecej , pozostaje tylko się cieszyć .Uważam ,że nie ma nic gorszego jak zakłamanie, też miałem taki dzień kiedy zostałem po raz pierwszy kibicem i wcale nie przekładałem tego na długość jedni są dłużej inni są krócej żaden wstyd czy hańba,po prostu prawda i dobro drużyny najważniejsze . Pozdrawiam wszystkich fanów FCE byłych ,obecnych, przyszłych . Prawda i jeszcze raz prawda która nie zawsze jest przyjemna i powtórzę że dla mnie zwycięstwo we wczorajszym meczu uznaje za sensacje i miłą niespodziankę po tych wszystkich zawirowaniach w naszym klubie FCE i to nie jest istotne na dzień dzisiejszy czy przeciwnik był słaby czy nie my mamy i tak dużo problemów w swoim zespole a żeby przejść tak od sobie koło wczorajszego zwycięstwa nie zapominając przy tym o problemach.......
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|  29.08.2010 13:30
Schüco-Arena
2:1 |
| |
|  13.09.2010 20:15
Stadion der Freundschaft
-:- | | |
|