FC Energie Cottbus - Greuther Fürth 1:3 
Już początek niedzielnego meczu na Stadion der Freundschaft wskazywał na spore problemy w grze Energie Cottbus. Gospodarze wyraźnie sobie nie radzili zarówno w grze defensywnej jak i w rozwijaniu ataków. W zasadzie już w pierwszych minutach to właśnie Fürth mogło wyjść na prowadzenie.
Wyraźną przewagę mieli goście, ale to Energie strzeliło jako pierwsze bramkę. Wykorzystując zamieszanie i niedokładne zagranie bramkarza Loboué, do piłki dorwał się Jiayi Shao i nie miał najmniejszych kłopotów, by zdobyć bramkę. Od 14. minuty 1:0.
Strzelenie gola pozwoliło piłkarzom Energie uwierzyć w swoje siły. Coraz częstsze były ataki na bramkę przeciwnika, które jednak nie przyniosły zmiany rezultatu. Z drugiej zaś strony również Greuther kąsał notorycznie defensywę FCE. Właśnie jeden z tych ataków przeważył losy meczu. W pole karne wbiega były zawodnik Energie Mokhtari i przewraca się. Sędzia dopatrzył się tam faulu i wskazał na 11. metr jednocześnie pokazując czerwony kartonik Markusowi Brzensce. 1:1 na Stadion der Freundschaft(38')
Bramka ta uskrzydliła Greuther Fürth i jeszcze przed przerwą goście zdobyli gola. W zamieszaniu w polu karnym odnalazł się znakomicie Allagui i płaskim strzałem z jedenastu metrów nie dał bramkarzowi Energie żadnych szans.
Po zmianie stron Energie Cottbus przydusiło i było widać, że piłkarzom zależy na strzeleniu bramki wyrównującej. Niemniej jednak ataki były zbyt chaotyczne i nieskuteczne, by móc cokolwiek zmienić w tym meczu. Wykorzystując niemoc gospodarzy Greuther Fürth postawiło kropkę nad "i" w 63. minucie. Ghasemi-Nobakht poniżył obronę Energie i strzelił gola na 3:1.
Zwycięstwo Fürth mogło być jednak jeszcze wyższe. Tylko dzięki nieskuteczności przeciwnika Energie Cottbus upiekło się utratą "zaledwie" trzech bramek. Postawa zwłaszcza defensywy w drugiej połowie meczu powinna być ukarana co najmniej kolejnymi dwoma lub nawet trzema trafieniami.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla Greuther Fürth. Decydującym momentem dla losów meczu był rzut karny, a przede wszystkim czerwona kartka. Niemniej jednak nawet gra w osłabieniu nie usprawiedliwia tak fatalnego występu.
FCE: Tremmel - Angelov, Brzenska, Mitreski, Bittroff - Shao, Burca, Kurth, Miatke - Radu, Jula
GF: Loboué - Schröck, Biliskov, Karaslavov, Hrgovic - Caligiuri - Nehrig, Mokhtari, Prib - Allagui, Nöthe
dnia 23. sierpień 2009 20:48 [7]
| |

dnia 23. sierpień 2009 23:59
To zobaczyłem dzisiaj na SDF zostawię bez komentarza !

dnia 24. sierpień 2009 00:17
Taki to ma dobrze. A ja to musiałem całego newsa naskrobać! I jeszcze do tego gumę po drodze złapałem! Ot pechowy dzień!

dnia 24. sierpień 2009 00:24
Nie pozazdroszczę bo mi się nie chce w tym momencie nic ! gumę po drodze traktował bym jako prowokację ? pechowy dzień już chyba nie ma żadnego określenia .....

dnia 24. sierpień 2009 10:23
Nod trzeba bylo napisac newsa tak jak pisza o Lechii ZG. "W trzeciej kolejce drugiej ligi grupy zachodniej zielonogórska Lechia przegrała na wałasnym stadionie z Rakowem Częstochowa 0-5 (0-3) " hehe i nic nie trzeba dodawac, wszyscy wiedz o co chodzi, nikt tak dalej by nie czytał jaka była gra i jak to spotkanie wyglądało Pozdrawiam wiernich kibicow Lechii 

dnia 24. sierpień 2009 11:20
Kiedyś tam rozmawiałem że w Zielonej nie ma klimatu dla piłki (ludzi do grania nie brakuje) po prostu czarny sport króluje i to jest przypadek wielu miast np.Bydgoszczy . Jak to się ma do Cottbus a tak że myślę że zapotrzebowanie na piłkę jest duże nie mówiąc że wielkie ...... Ciekaw jestem zagrania pana W. piłka jest teraz po jego stronie bez taryfy ulgowej....

dnia 24. sierpień 2009 20:08
szkoda tej porazki, teraz trzeba liczyc na nastepne spotkanie i pkt z Tus Koblenz

dnia 25. sierpień 2009 11:57
Szkoda że nie ma gry!!!!! teraz trzeba liczyć na następne .......... ,pkt. jeszcze parę kolejek zostało.... w tej rundzie.
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|  29.08.2010 13:30
Schüco-Arena
2:1 |
| |
|  13.09.2010 20:15
Stadion der Freundschaft
-:- | | |
|