MSV Duisburg - FC Energie Cottbus 2:2 
Już od pierwszych minut MSV Duisburg ostro zaatakował i pokazał, że w tym meczu celem są tylko i wyłącznie 3 punkty. Gospodarze dominowali absolutnie, ale ich szturm na niewiele się jednak zdał, gdyż w grze 'Zebr' było więcej chaosu niż przemyślanych, dobrych akcji zakończonych strzałem.
Najwięcej emocji przyniosły dwie sytuacje, po których MSV mogło otrzymać rzut karny. W obu sytuacjach na murawę padał Wagner. Najpierw w 12. minucie młody Niemiec raczej był faulowany przez Mitreskiego, później(22') przytrzymywał go Kurth i nikt nie mógłby mieć pretensji, gdyby sędzia wskazał na jedenasty metr.
Również w 26. minucie serca kibiców na MSV Arena zadrżały. Po rzucie rożnym dobrze do strzału głową złożył się Fahrenhorst. Piłka przeleciała nad Tremmelem i zdawało się już, że wynik meczu ulegnie zmianie, ale na linii bramkowej stał Angelov i w ostatniej chwili uratował Energie.
Futbol jest jednak brutalny i to nie MSV a Energie jako pierwsze strzeliło gola. Po 30 minucie obraz gry zaczął się zmieniać i piłkarze z Cottbus zaczynali czuć się coraz lepiej na połowie przeciwnika, goszcząc na niej stosunkowo często. Zostało to nagrodzone przepięknym golem Jiayiego Shao. Długą piłkę z własnej połowy pod pole karne przeciwnika posłał Angelov. Shao podał futbolówkę głową do Juli, a ten (również głową) Chińczykowi zaraz ją oddał. W ten sposób w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jiayi i wykorzystał swoją okazję. 41 minuta - 1:0 dla Cottbus.
Utrata gola podziałała na gospodarzy niczym płachta na byka i po błyskawicznej, pięknej kontrze gola zdobył młodziutki Wagner. Przy potężnym uderzeniu z około 15 metrów Gerhard Tremmel nie miał absolutnie żadnych szans.
Również po przerwie emocji nie zabrakło. Początek drugiej połowy zaczął się co prawda dosyć leniwie i obie strony jakby ostrożniej rozpoczęły tę część gry. Nie przeszkodziło to jednak Duisburgowi na wypracowanie sobie doskonałej sytuacji podbramkowej w 57. minucie. Piłkę w pole karne wrzucił Yankow, na długim słupku znalazł się Kouemaha, ale nie trafił z pięciu metrów nawet w bramkę.
W odpowiedzi gola strzeliło Energie Cottbus. Z prawego skrzydła piłkę zagrywał w pole karne Kurth, a Dennis Sorensen zgrał ją głową do Juli, który z około piątego metra strzelił bramkę z półobrotu.
Wyrównanie przyszło w 83. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła prosto pod nogi Bodzka. Piłkarz Duisburga nie zastanawiał się zbyt długo i uderzył potężnie z pierwszej piłki. Potężny strzał powędrował w róg bramki i po raz kolejny Tremmel nie miał zbyt wiele do powiedzenia.
Ostatecznie Energie Cottbus wywiozło punkt z MSV Arena. W meczu w Duisburgu podopieczni Wollitza pokazali dwie twarze. Z jednej strony była to nienajlepsza i nieskoordynowana gra w obronie, z drugiej natomiast wysoka skuteczność i dobra gra w ofensywie.
MSV: Starke - Korzynietz, Schlicke, Fahrenhorst, Veigneau - Yankov(61. Caiuby), Bodzek, Tararache - Tiffert - Wagner, Kouemaha(75. Ede)
FCE: Tremmel - Angelov, Brzenska, Mitreski, Bittroff - Shao, Burca, Kurth, Miatke(46. Sörensen) - Jula(81. Petersen), Radu
dnia 14. sierpień 2009 22:23 [8]
| |

dnia 14. sierpień 2009 22:28
Każdy gol w tym meczu to majstersztyk! Przepiękne bramki!

dnia 14. sierpień 2009 22:35
I nic po za tym

dnia 14. sierpień 2009 22:39
oj stoper, nie płacz. Nie mieliście tak naprawde szans na więcej. Ale mogliście doprowadzić 1-2 do końca spotkania, jednak Bodzek był w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie.
Trzeba sie cieszyc z tego 1 pkt. Powinna was cieszyć skuteczność. A brzenska zagrał dobre zawody, nie wiem co tak sie go czepiałeś.

dnia 14. sierpień 2009 22:54
Dlatego płacze... móc a zrobić (tak jak ty to mówisz ,,doprowadzić do końca " )jest to wielka różnica ! a Brzenska dla mnie to nie jest piłkarz! dobre zawody ? ..... mamy pkt. i nic po za tym następny nasz przeciwnik rozgromił FSV 4:0

dnia 15. sierpień 2009 10:47
Brzenska...przy pierwszej straconej bramce zostal tak skrecony ze do teraz nie wie z kim grali jeszcze w przerwie w drodze do szatni dostal zjebke od Wolitza. Jula - jestem pod wrazeniem, piekna bramka z bardzo trudnej pozycji. Ogolnie wynik zadowalajacy.

dnia 15. sierpień 2009 11:42
Moje oceny piłkarzy z podstawowej jedanstki:
Tremmel - 2 - Nie zawinił przy bramkach, ale bardzo niepewny. Tyłek uratował mu Angelov już w 26. minucie wybijając piłkę z linii bramkowej.
Angelov - 3+ - Pięknie zainicjował pierwszą bramkę, ale za dużo pozwalał przeciwnikom na swoim skrzydle.
Mitreski - 3 - Obrona ogólnie była niepewna, ale Mitreski był z pewnością lepszy od Brzenski.
Brzenska - 1 - Co? Gdzie? Skąd? Jak? To już straciliśmy gola? Tak można opisać zachowanie Brzeński przy utraconej pierwszej bramce.
Bittroff - 2 - Mało celnych podań, mało wygranych pojedynków.
Shao - 3 - Nota 3 tylko dlatego, że strzelił ładną bramkę. Poza tym wczoraj raczej niewidoczny.
Kurth - 3 - Starał się coś robić, ale niewiele tego było. Asystował przy drugiej bramce.
Burca - 3 - Największa ilość celnych podań(80%).
Miatke - 3 - Wygrał aż 80% pojedynków. Niemniej jednak zbyt mało widoczny. 19 kontaktów z piłką to za mało.
Radu - 2 - Typowy Radu. Albo strzela gola i zostaje bohaterem, albo nie strzela i nikt nawet nie wie, że grał. Wczoraj niestety raczej to drugie.
Jula - 5 - Piękna asysta przy pierwszej bramce i równie piękny drugi gol. Trudno oczekiwać od napastnika czegoś więcej. To co miał zrobić, to zrobił.

dnia 15. sierpień 2009 12:42
Można się pokusić o analizę ,wstępną Nod już zrobił ja dodam trochę swojej opinii na temat bramkarzy to się nie wypowiadam ... już to zrobiłem, Angelov marnuje się z tyłu na co traci ofensywa FCE no ale coż taka jest rola niańki, jeden z lepszych (chyba w tym momęncia najlepszy technik) musi uganiać się za błaznem piłkarskim, który wyróżnia się tylko tym że ma trochę centymetrów!! Miterski może grać u boku doświadczonego Kukiełki i Pavicevica, sam nie da rady uciągnąć tego!! Bittroff młody zdolny lecz nie na całe 90'minut! Shao już kiedyś wspomniałem dobry chłopak tylko trochę narwany musi mieć z kim grać! Kurth nie porozumienie z dwojga złego wolał bym Rosta! Burca sumienny rzemieślnik do rywalizacji z Rogerem ! Miatke drugi Bittroff chłopaki pomału zwiększać częstotliwość występów a nie zajechać lewą stronę a prawa z pupilkiem lelum polelum!! Radu musi mieć piłki np.od Bułgara ! Jula już mówiłem nieobliczalny i miłe zaskoczenie w 1 buli 2 bramki a tu proszę jaka niespodzianka !! Bojan też wygrał i to nie z takimi przeciwnikami , a tu z panem Wollitzem widzę zero jakieś koncepcji jakieś strategi gry i przyszłości !! longer27 wspomniał jak przegramy , a napewno i to już nie długo to co pan trenerek pajacyk wymyśli będzie dalej showmenił obawiam się że to mu nie wystarczy mnie już nie nabierze na taki typu zagrywki po prostu jest mlody i bez doświadczenia dlatego panie trenerek pajacyk głowa na dół i do roboty!!!! Szczęście nie zawsze będzie po naszej stronie!!

dnia 15. sierpień 2009 21:24
@Nod znalazłes moze w internecie jakiś skrot?? Bo ja wrzuciłem tylko pierwsza bramkę Wagnera do neta, bo reszty nie udalo mi sie zgrać.
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|  29.08.2010 13:30
Schüco-Arena
2:1 |
| |
|  13.09.2010 20:15
Stadion der Freundschaft
-:- | | |
|